O autorze
Doradzam organizacjom jak generować nowe rozwiązania dla starych problemów i jak to ująć we wniosek projektowy. Umiejętność i lekkość pisania pozwoliła mi napisać i zredagować kilka książek dotyczących pomocy społecznej oraz w między czasie obronić doktorat o pomocy humanitarnej. Obecnie tworzę Pracownię innowacji, która zajmuje się projektowaniem usług i innowacji społecznych.

Czy innowacyjność ma granice?

Innowacyjność wymaga kreatywności, a ta jak wiadomo nie lubi schematów i ma burzyć te, które już istnieją. Ale czy zawsze innowacyjne rozwiązania są przyjmowane z hurra optymizmem, czy raczej jesteśmy ostrożni w korzystaniu z innowacyjnych rozwiązań? Wydaje się, że każda innowacja ma swój czas odpowiedni na wprowadzenie co jest związane z rozwojem technologii, ale również z rozwojem społecznym. W innym przypadku innowacja może być niezauważona, odrzucona lub budzić opór.

Zbyt innowacyjne innowacje
Choć obecnie dużo ludzi jest zaciekawiona nowinkami technologicznymi, niektórzy potrafią godzinami stać w kolejce po nowy model smartfona, to większość z nas jest przyzwyczajona do swoich utartych schematów postępowania, korzystania ze sprzętów itp. Szczególnie widać to u osób starszych, którzy np. długo opierali się przed używaniem telefonów komórkowych czy internetu. Jeszcze więcej obaw budzą innowacje w sferze społecznej, co się wiąże głównie z tym, że boimy się zmiany. Przykładem są liczne dyskusje (szczególnie wśród radnych różnych miast) jakie wzbudziła koncepcja budżetu obywatelskiego. Inny przykład to promowana od 2007 roku idea ekonomii społecznej, która do dziś jest znana niewielkiemu gronu osób działających głównie w sektorze organizacji pozarządowych. Również tworzone podmioty ekonomii społecznej początkowo swoje działania opierały na standardowych obszarach zarezerwowanych dla osób wykluczonych, czyli oferowały usługi sprzątające, prace porządkowe czy usługi opiekuńcze. Dopiero od niedawna powstają spółdzielcze browary czy restauracje. Za wcześnie wprowadzona (czy przeniesiona) innowacja wymaga przygotowania gruntu, przetarcia ścieżek nie tylko legislacyjnych, ale przede wszystkim mentalnych. Oznaką za wcześnie wprowadzonych innowacji jest niegotowość społeczeństwa na ich przyjęcie, co w najgorszym przypadku może oznaczać jej odrzucenie.
Za późno wprowadzona innowacja
Większość innowacji na rynku polskim to innowacje implementacyjne, czyli rozwiązania i produkty, które już rozpowszechniły się na innych rynkach. To wynika również z tego, że wolimy swoje sprawdzone sposoby, a także trudno nam przyznać się do błędów, gdyż przyznanie się do nich wymaga działań naprawczych czy zupełnie nowego podejścia do rozwiązania problemu. Jeszcze inny powód opóźnień we wprowadzaniu nowych sposobów działania, to bardzo długi proces decyzyjny obecny zarówno w administracji publicznej jak i korporacjach. W wielu przypadkach zanim proces ruszy i dojdzie do finału, innowacyjne rozwiązanie staje się już standardem koniecznym do wprowadzenia. Przykładem jest informatyzacja usług publicznych, która trwa od kliku lat, a jej efekty są dość mizerne.
Nieudane innowacje
Argumenty dotyczące niepowodzenia we wprowadzeniu innowacji często koncentrują się na tym, że grupa odbiorców jest nie gotowa na dany produkt lub go nie rozumie. W przypadkach porażki innowatorzy szukają winy raczej w odbiorcach, a nie swoich produktach czy usługach. Najbardziej znanym przykładem innowacyjnego produktu, który od wielu lat nie znajduje zwolenników jest wideotelefon. Obecnie jest to rozwiązanie bardzo proste w zastosowaniu, ale niewiele osób korzysta z rozmów telefonicznych z wykorzystaniem obrazu. Dlaczego? Ludzie w większości przypadków nie chcą lub nie potrzebują pokazywać swojego wizerunku. Tym bardziej, że większość rozmów telefonicznych jest wykonywana podczas innych czynności. Jest to jeden z tych wynalazków, który nie trafia do odbiorców, gdyż nie trafia w ich realne potrzeby. Inne nieudane innowacje polegają na niespełnieniu obietnic – coś co ma działać, a nie działa, albo nie działa tak, jak było to zapowiadane. Cóż z tego, że ktoś wymyśli wózek dla osób niepełnosprawnych zasilany bateriami słonecznymi, ale osoba niepełnosprawna nie będzie w stanie sama go obsłużyć? Lub jechać nim przez godzinę?
Obyczajowe i etyczne granice innowacji
Przy wymyślaniu innowacyjnych rozwiązań ważne jest, aby generować jak najwięcej pomysłów. Na początku nie można ich krytykować, ale później z tej masy są wybierane te najbardziej realne. Na jakiej podstawie niektóre pomysły są odrzucane. Niektóre są niemożliwe do zrealizowania lub koszt ich realizacji przewyższałby koszt dotychczasowych rozwiązań. Tego typu pomysłem mógłby być zakaz produkcji i sprzedaży alkoholu jako walka z uzależnieniami. Jest to pomysł nierealny, głównie z tego powodu, że cały przemysł przeniósł by się do podziemia, tak jak jest to w przypadku narkotyków czy dopalaczy. Jednocześnie zalegalizowanie narkotyków przekracza istniejące w polskim społeczeństwie normy obyczajowe. Inne pomysły mogą przekraczać normy etyczne, ale należy pamiętać, że te stale się poszerzają. Jednym z tego rodzaju innowacji jest wprowadzenie eutanazji jako rozwiązanie problemu cierpienia powodowanego chorobami. W niektórych krajach jest to dozwolone, w innych nie. Tak samo ma się sprawa z rozwiązaniem problemu par, które nie mogą mieć wspólnych dzieci. Poprzez usługę surogatek, czyli wynajmowanie brzucha innej kobiety może urodzić się dziecko z materiału genetycznego takiej pary.
Innowacyjność ma swoje granice. Są to czas, potrzeby oraz panujące w danej społeczności obyczaje i normy etyczne. Przekroczenie tych granic powoduje odrzucenie innowacji lub rodzi kolejne problemy społeczne. A o rozwiązaniach prawdziwie innowacyjnych możemy mówić dopiero wtedy, kiedy są wdrożone oraz nie wywołują negatywnych skutków.
Trwa ładowanie komentarzy...